Trek Madone SLR 7 gen 8

Wszechstronna wyścigowa szosa

Jeszcze kilka lat temu wybór roweru wyścigowego był stosunkowo prosty. Kolarze decydowali się albo na lekką konstrukcję przeznaczoną do jazdy po górach, albo na cięższy model aerodynamiczny, który najlepiej sprawdzał się na płaskich trasach i podczas szybkich wyścigów. Trek postanowił odejść od tego podziału. Ósma generacja Madone została zaprojektowana jako jeden rower mający zastąpić zarówno wcześniejszego Madone, jak i model Emonda.

RR
rankingrowerow.pl
REKLAMA

Trek Madone SLR 7 Gen 8 należy do segmentu premium i wykorzystuje tę samą ramę, na której ścigają się zawodnicy WorldTour. Wersja SLR 7 oferuje bardzo wysokiej klasy osprzęt oraz najbardziej zaawansowany karbon OCLV 900, dzięki czemu jest skierowana do ambitnych amatorów oraz zawodników oczekujących maksymalnych osiągów.

Największym wyróżnikiem nowego Madone jest niezwykle udane połączenie aerodynamiki, niskiej masy i wyraźnie lepszego komfortu niż w poprzednich generacjach. To jedna z niewielu konstrukcji, która praktycznie nie wymaga już wyboru pomiędzy szybkością na płaskim a efektywnością podczas górskich podjazdów.

RR
rankingrowerow.pl
REKLAMA

Dołącz do naszej grupy na Facebook i pokaż czym jeździsz!

Dołącz do grupy

Pozycjonowanie modelu

Madone SLR 7 Gen 8 zajmuje najwyższą pozycję w katalogu rowerów wyścigowych marki Trek. W praktyce jest to flagowa platforma producenta, podczas gdy seria Domane odpowiada za segment endurance, a Checkpoint za gravel.

Model należy do segmentu premium i został zaprojektowany z myślą o zawodnikach oraz bardzo wymagających amatorach. To rower dla osób regularnie startujących w wyścigach, uczestniczących w maratonach szosowych lub trenujących z dużą intensywnością.

RR
rankingrowerow.pl
REKLAMA

Najlepiej odnajduje się podczas klasycznych wyścigów szosowych, jazdy po pagórkowatym terenie, szybkich treningów grupowych oraz długich tras, na których wysoka prędkość średnia ma równie duże znaczenie jak niska masa roweru.

Nie jest to jednak konstrukcja endurance. Komfort został wyraźnie poprawiony względem poprzednika, ale priorytetem pozostają osiągi oraz efektywność.

Geometria – co oznacza w praktyce

Trek pozostawił geometrię H1.5, która od kilku sezonów stanowi kompromis pomiędzy ekstremalnie agresywną pozycją zawodników WorldTour a ustawieniem możliwym do utrzymania przez większość ambitnych amatorów.

Reach jest stosunkowo długi, natomiast stack pozostaje niższy niż w modelach endurance. W praktyce oznacza to mocno sportową pozycję, pozwalającą uzyskać bardzo dobrą aerodynamikę bez konieczności stosowania ekstremalnie niskiego mostka.

Podczas jazdy rower reaguje natychmiast na zmianę kierunku. Przód jest bardzo precyzyjny, ale nie nerwowy. Przy wysokich prędkościach Madone prowadzi się niezwykle stabilnie, co szczególnie docenia się podczas szybkich zjazdów oraz jazdy w bocznym wietrze.

image
Źródło:trekbikes.com

W porównaniu z poprzednią generacją poprawiono komfort tylnej części ramy. System IsoFlow pracuje wyraźnie efektywniej, dzięki czemu rower lepiej filtruje drobne nierówności. Nadal nie jest to poziom komfortu modeli endurance, jednak podczas jazdy powyżej 150 kilometrów różnica względem starszego Madone jest bardzo odczuwalna.

To konstrukcja, która znakomicie sprawdzi się podczas wielogodzinnych treningów, pod warunkiem że użytkownik posiada odpowiednią mobilność i jest przyzwyczajony do sportowej pozycji.

Przeczytaj też

Polecane materiały:

Rama i konstrukcja

Największą zmianą ósmej generacji jest całkowicie nowa rama wykonana z karbonu OCLV 900. Jest to najbardziej zaawansowany materiał stosowany przez Treka, charakteryzujący się bardzo wysoką sztywnością przy wyjątkowo niskiej masie.

Producent nie skupiał się wyłącznie na redukcji gramów. Nowa konstrukcja została zoptymalizowana aerodynamicznie, a jednocześnie uproszczona względem poprzednika. Dzięki temu rower jest lżejszy i łatwiejszy w serwisowaniu.

Charakterystycznym elementem pozostaje system IsoFlow umieszczony pomiędzy rurą podsiodłową a górną częścią tylnego trójkąta. Rozwiązanie poprawia przepływ powietrza, jednocześnie zwiększając pionową elastyczność ramy. W praktyce przekłada się to na lepsze tłumienie drgań bez pogorszenia sztywności podczas sprintów.

Jedną z najważniejszych zmian jest również zwiększony prześwit na opony. Madone SLR Gen 8 pozwala na montaż ogumienia o szerokości do około 32 mm. Oznacza to możliwość stosowania nowoczesnych opon 30–32 mm przy niższym ciśnieniu, co poprawia komfort, przyczepność oraz opory toczenia na gorszym asfalcie.

Możliwości montażowe pozostają typowo sportowe. Rama przewiduje dwa koszyki na bidon, natomiast nie została zaprojektowana z myślą o błotnikach czy torbach bikepackingowych.

Pod względem potencjału rozwojowego trudno wskazać słaby punkt. Rama jest na tyle zaawansowana, że nawet po kilku latach wymiana kół lub kokpitu pozwoli utrzymać ją na poziomie światowej czołówki.

Osprzęt – czy to sensowny wybór?

Wersja SLR 7 została wyposażona w elektroniczną grupę Shimano Ultegra Di2 R8170. To obecnie jeden z najbardziej opłacalnych napędów klasy premium. Pod względem szybkości zmiany biegów i kultury pracy różnice względem Dura-Ace są praktycznie niewyczuwalne podczas normalnej jazdy. Największą różnicę stanowi masa oraz cena.

Koła Bontrager Aeolus Pro 51 bardzo dobrze wpisują się w charakter roweru. Profil obręczy zapewnia wyraźne korzyści aerodynamiczne, jednocześnie nie powodując nadmiernego wzrostu masy. To zestaw, który nie wymaga natychmiastowej wymiany i pozwala w pełni wykorzystać możliwości ramy.

Hydrauliczne hamulce Ultegra oferują doskonałą modulację i wysoką siłę hamowania. Nawet podczas długich alpejskich zjazdów trudno wskazać ich ograniczenia.

Producent nie zastosował wyraźnie budżetowych komponentów. W przeciwieństwie do wielu konkurentów nie oszczędzano na kołach ani kokpicie. Jedynym elementem, który część użytkowników może chcieć zmienić, jest siodło, choć jest to już kwestia indywidualnych preferencji.

Realne plusy i minusy

Największą zaletą Madone SLR 7 pozostaje niezwykle udane połączenie niskiej masy z aerodynamiką. Jeszcze kilka lat temu osiągnięcie takich parametrów wymagało wyboru pomiędzy dwoma zupełnie różnymi rowerami.

Na uwagę zasługuje również bardzo wysoka jakość wykonania ramy, znakomite prowadzenie przy dużych prędkościach oraz świetny zestaw kół, który nie wymaga szybkiego upgrade’u. Dużym atutem jest także komfort, wyraźnie lepszy niż w poprzedniej generacji.

Do wad należy zaliczyć bardzo wysoką cenę zakupu oraz geometrię, która wymaga dobrej mobilności. Osoby przyzwyczajone do rowerów endurance mogą potrzebować czasu na adaptację. Koszty późniejszego serwisowania komponentów klasy premium również są wyższe niż w modelach ze średniej półki.

Cena na dzień pisania artykułu

Cena katalogowa Trek Madone SLR 7 Gen 8 wynosi około 45–48 tysięcy złotych, zależnie od rynku oraz rocznika.

Na rynku europejskim model utrzymuje bardzo stabilną wartość i stosunkowo rzadko trafia do dużych promocji. Jeżeli pojawiają się obniżki, zazwyczaj dotyczą końcówki sezonu lub pojedynczych rozmiarów.

image
Źródło:trekbikes.com

Na tle konkurencji nie jest to rower tani, jednak wysoka jakość ramy oraz kompletne wyposażenie sprawiają, że cena jest łatwiejsza do uzasadnienia niż w przypadku wielu modeli premium.

Rynek wtórny

Madone od lat bardzo dobrze utrzymuje wartość. Dotyczy to szczególnie wersji SLR wyposażonych w najwyższej klasy karbon.

Po dwóch lub trzech sezonach użytkowania zadbane egzemplarze osiągają zwykle około 70 procent ceny nowego roweru. To jeden z najlepszych wyników w segmencie wyścigowych szos klasy premium.

image
Źródło:olx.pl

Kupując używany egzemplarz warto przede wszystkim dokładnie sprawdzić stan karbonowej ramy, historię serwisową oraz ewentualne naprawy powypadkowe. Ze względu na wysoką cenę nowego modelu zakup używanego może być bardzo atrakcyjną opcją.

Alternatywy w tej cenie

Najbliższym rywalem pozostaje Specialized Tarmac SL8 Pro. Jest nieco lżejszy i oferuje bardziej neutralny charakter prowadzenia, natomiast Madone zapewnia lepsze właściwości aerodynamiczne.

Drugą bardzo mocną propozycją jest Canyon Aeroad CFR Di2. Niemiecki producent oferuje wyjątkowo bogate wyposażenie w relacji do ceny, jednak ustępuje Trekowi pod względem dostępności sieci dealerskiej i obsługi posprzedażowej.

W podobnym budżecie warto rozważyć również Cervélo Soloist z grupą Ultegra Di2. To konstrukcja bardziej uniwersalna i mniej wymagająca od użytkownika, choć nie zapewnia tak wysokiego poziomu aerodynamiki.

Czy warto kupić?

Madone SLR 7 Gen 8 jest rowerem dla osób, które chcą posiadać jedną wyścigową szosę zdolną równie dobrze radzić sobie podczas górskich etapów, szybkich treningów oraz płaskich wyścigów. W tej roli sprawdza się znakomicie i pokazuje, że połączenie cech roweru aero oraz lekkiej konstrukcji jest dziś możliwe bez większych kompromisów.

Jeżeli głównym celem są wielogodzinne treningi rekreacyjne lub komfort podczas jazdy po bardzo nierównych drogach, rozsądniejszym wyborem będą konstrukcje endurance, takie jak Trek Domane SLR, Canyon Endurace CFR czy Specialized Roubaix SL8.

Osoby szukające maksymalnej wartości w relacji do ceny powinny natomiast przyjrzeć się modelom Canyon Aeroad CFR lub Cervélo Soloist, które oferują bardzo konkurencyjne wyposażenie.

Ocena opłacalności

Trek Madone SLR 7 Gen 8 zasługuje na ocenę 9,5/10.

To jedna z najbardziej dopracowanych wyścigowych szos dostępnych obecnie na rynku. Łączy aerodynamikę, niską masę, wysoką sztywność oraz zaskakująco dobry komfort. Wysoka cena pozostaje jedynym realnym argumentem przeciwko zakupowi, jednak pod względem osiągów i jakości wykonania należy do absolutnej światowej czołówki.

💬 Zostaw komentarz, podziel się swoim doświadczeniem