
Ruszaj przez asfalt
BH GravelX 1.0 o oznaczeniu LG107 jest aluminiowym gravelem, który na pierwszy rzut oka może wyglądać jak kolejny model otwierający ofertę producenta. Po dokładniejszym przyjrzeniu się geometrii i specyfikacji okazuje się jednak, że Hiszpanie poszli w nieco innym kierunku. Zamiast budować tani rower turystyczny z barankiem, przygotowali konstrukcję o wyraźnie sportowym charakterze, ale wyposażoną w napęd pozwalający normalnie funkcjonować również podczas długich wycieczek i jazdy po pagórkowatym terenie.
Aktualna wersja wykorzystuje hydroformowaną ramę ze stopu aluminium 7005, karbonowy widelec oraz kompletny, hydrauliczny zestaw Shimano GRX 400 2×10. Producent montuje korbę 46/30 i kasetę 11-39, a więc konfigurację oferującą bardzo szeroki zakres przełożeń. Koła BH SLite Disc uzupełniają opony Hutchinson Overide 700×38.
Najciekawsza jest jednak geometria. GravelX 1.0 nie próbuje być terenowym rowerem wyprawowym na wzór gravela zbudowanego niemal jak sztywny MTB. Zachowuje sporo szosowego charakteru, jednocześnie wykorzystując długie tylne widełki, nisko położony suport i miejsce na znacznie szersze opony. W rezultacie powstał uniwersalny gravel dla osoby, która większość kilometrów pokonuje szybko, ale nie chce ograniczać się wyłącznie do asfaltu.
Dołącz do naszej grupy na Facebook i pokaż czym jeździsz!
Dołącz do grupyPozycjonowanie modelu
GravelX 1.0 należy traktować jako model z pogranicza segmentu entry i mid-range. Cenowo pozostaje stosunkowo przystępny, natomiast pod względem ramy, hydraulicznych hamulców oraz pełnego napędu gravelowego jest już o poziom wyżej od najtańszych konstrukcji wykorzystujących mechaniczne hamulce tarczowe i mieszane grupy osprzętu.
W hierarchii BH jest punktem wejścia do rodziny GravelX. Wyższe modele korzystają między innymi z karbonowych ram, napędów 12-rzędowych oraz wyraźnie droższych kół. Różnica cenowa jest przy tym duża. Na brytyjskiej stronie producenta GravelX 1.0 kosztuje 1599,90 GBP, podczas gdy GravelX 2.0 AT wyceniono już na 2299,90 GBP.
Takie pozycjonowanie wiele mówi o przeznaczeniu roweru. BH nie próbuje sprzedawać najtańszego możliwego gravela. GravelX 1.0 ma być raczej rozsądnym wejściem w bardziej sportową część segmentu.
Najlepiej odnajdzie się pod osobą jeżdżącą po asfaltach, dobrych i średniej jakości szutrach, drogach leśnych oraz podczas dłuższych treningów. Może również pełnić funkcję szybkiego roweru całorocznego. Nie jest natomiast konstrukcją stworzoną przede wszystkim do ekstremalnego bikepackingu i jazdy po bardzo technicznych trasach.
Geometria – co oznacza w praktyce
Geometria BH GravelX 1.0 jest jednym z jego ciekawszych elementów. W rozmiarze MD reach wynosi 377 mm, a stack 561 mm. Rozstaw osi osiąga 1026 mm, tylne widełki mają 435 mm, natomiast suport został obniżony o 75 mm. Kąt główki ramy wynosi 71 stopni.
Same liczby niewiele jednak mówią bez odpowiedniego kontekstu.
Stosunek stack do reach wskazuje na pozycję wyraźnie sportową, ale jeszcze nie wyścigowo ekstremalną. Rowerzysta będzie siedział niżej niż na typowym gravelu turystycznym, szczególnie jeśli kokpit zostanie ustawiony bez dużej liczby podkładek. Jednocześnie geometria nie wymusza pozycji znanej z agresywnych maszyn gravel race.

Interesujące są tylne widełki długości 435 mm. Nie należą do krótkich. W połączeniu z rozstawem osi przekraczającym metr i dużym BB dropem powinny zapewniać bardzo dobrą stabilność przy większych prędkościach. Rower nie powinien być nerwowy na szybkich szutrowych zjazdach.
Warto zwrócić uwagę, że geometria zmienia się wraz z rozmiarem. Kąt główki rośnie od 69,5 stopnia w XS aż do 72,5 stopnia w XL. BH stara się dzięki temu utrzymać podobny charakter prowadzenia mimo znaczących różnic w wymiarach ram.
Na długich dystansach GravelX 1.0 powinien sprawdzić się dobrze, pod warunkiem właściwego dobrania rozmiaru i ustawienia kokpitu. Osoba oczekująca bardzo wyprostowanej pozycji może jednak uznać rower za zbyt sportowy. Dla użytkownika przechodzącego z roweru szosowego geometria będzie natomiast bardzo naturalna.
Rama i konstrukcja
Rama powstaje ze stopu aluminium 7005 i jest hydroformowana. Z przodu zastosowano karbonowy widelec Gravel X Carbon z rurą sterową 1,5 cala. Osie mają współczesny standard 12×100 mm z przodu oraz 12×142 mm z tyłu.
Karbonowy widelec ma szczególne znaczenie w gravelu. Przednie koło regularnie przenosi drobne uderzenia i wysokoczęstotliwościowe drgania na kierownicę, dlatego całkowicie aluminiowy zestaw rama–widelec byłby wyraźnie mniej komfortowy. Nie należy oczekiwać poziomu tłumienia oferowanego przez najbardziej zaawansowane karbonowe konstrukcje, ale różnica względem aluminiowego widelca jest odczuwalna.
BH przewiduje maksymalną szerokość opony 45 mm dla współczesnej platformy GravelX. Fabryczne Hutchinson Overide mają 38 mm, więc pozostaje spory margines.
Jaka szerokość opon będzie najlepsza? Przy częstej jeździe asfaltowej 38–40 mm jest rozsądnym kompromisem. Dla tras z większą ilością luźnego szutru warto przejść na 42–45 mm. Taka zmiana może dać więcej pod względem komfortu i pewności prowadzenia niż wiele znacznie droższych modyfikacji.
Limit 45 mm pokazuje jednocześnie charakter konstrukcji. Jest wystarczający do zdecydowanej większości normalnej jazdy gravelowej, lecz nie daje możliwości zakładania ekstremalnie szerokich opon charakterystycznych dla bardziej terenowych graveli. Dla porównania aktualny Giant Revolt pozwala w odpowiednim ustawieniu tylnego haka zastosować ogumienie do 53 mm.
Potencjał rozwojowy BH jest dobry. Rama wykorzystuje standardowe osie przelotowe, hamulce hydrauliczne i sztycę 27,2 mm. Pierwszym poważnym upgradem powinny być koła, później można pomyśleć o oponach lepiej dostosowanych do konkretnego stylu jazdy. Wymiana GRX 400 tylko po to, żeby mieć droższą grupę, ma zdecydowanie mniej sensu.
Producent nie podaje na aktualnej stronie wiarygodnej masy kompletnego LG107, dlatego nie ma podstaw do deklarowania konkretnej wartości. Przy aluminiowej ramie, podstawowych kołach i napędzie 2×10 należy jednak spodziewać się masy charakterystycznej dla graveli tej klasy, a nie wyniku konkurującego z karbonowymi konstrukcjami race.
Osprzęt – czy to sensowny wybór?
Shimano GRX 400 jest dziesięciorzędową grupą i na papierze może wyglądać skromnie w czasach, gdy coraz więcej rowerów otrzymuje napędy 11- i 12-rzędowe. W praktyce liczba przełożeń nie powinna przesłaniać najważniejszej kwestii: GRX 400 jest pełnoprawnym gravelowym napędem z hydraulicznymi hamulcami.
BH stosuje klamkomanetki GRX 400, przednią i tylną przerzutkę z tej samej rodziny oraz korbę 46/30. Kaseta Shimano Cues ma zakres 11-39, a łańcuch pochodzi z grupy Tiagra.
Konfiguracja 46/30 z kasetą 11-39 jest niezwykle uniwersalna. Najlżejsze przełożenie 30/39 pozwala spokojnie pokonywać strome szutrowe podjazdy, natomiast tarcza 46 zębów daje wystarczający zapas podczas szybkiej jazdy asfaltowej. Dla osoby wykorzystującej jeden rower zarówno na szosie, jak i w terenie system 2x ma nadal sporo argumentów.
Dużą zaletą są hydrauliczne hamulce GRX 400. W rowerze gravelowym różnica względem podstawowych hamulców mechanicznych jest znacząca, szczególnie podczas długich zjazdów, jazdy w deszczu i hamowania z dolnego chwytu.
Miejsce, w którym BH wyraźnie ogranicza koszty, stanowią koła BH SLite Disc. Nie ma powodu zakładać, że będą problematyczne, ale są typowym elementem OEM dobranym przede wszystkim pod kontrolę ceny całego roweru. Jeżeli właściciel po kilku sezonach będzie chciał wyraźnie poprawić dynamikę GravelX 1.0, lżejszy zestaw kół będzie logicznym kierunkiem.
Podobnie należy patrzeć na kokpit BH Lite Gravel i aluminiową sztycę BH Lite. Są funkcjonalne, ale nie stanowią argumentu przemawiającego za zakupem.
Całościowo specyfikacja została skomponowana rozsądnie. Producent oszczędza tam, gdzie można później stosunkowo łatwo dokonać upgrade’u, zamiast ciąć koszty na hamulcach czy widelcu.
Realne plusy i minusy
Największą zaletą GravelX 1.0 jest spójność konstrukcji. Aluminiowa rama została połączona z karbonowym widelcem, osiami przelotowymi i hydraulicznym GRX-em. Nie występuje więc typowy dla najtańszych graveli problem dobrego napędu zestawionego ze słabymi hamulcami albo nowoczesnej ramy z przestarzałymi standardami.
Na plus trzeba zapisać także napęd 46/30 z kasetą 11-39. Dla osoby jeżdżącej w zróżnicowanym terenie jest bardziej wszechstronny niż wiele modnych konfiguracji 1x.
Kolejną mocną stroną pozostaje geometria. Niski suport, stosunkowo długa baza i tylne widełki 435 mm powinny dawać dużą pewność podczas szybkiej jazdy, bez zamiany roweru w ospałą konstrukcję wyprawową.
Słabszą stroną są przede wszystkim podstawowe koła. Właśnie tutaj najszybciej pojawi się różnica między GravelX 1.0 a znacznie droższym gravelem.
Drugim ograniczeniem jest napęd 10-rzędowy. Funkcjonalnie trudno mu wiele zarzucić, lecz osoba kupująca rower z zamiarem wieloletniej rozbudowy może preferować współczesną platformę 12-rzędową.
Maksymalne 45 mm również przestaje imponować na tle graveli przyjmujących opony przekraczające 50 mm. Nie jest jednak realną wadą dla użytkownika jeżdżącego przede wszystkim po szutrze, asfalcie i leśnych drogach.
Cena na dzień pisania artykułu
Na dzień 22 sierpnia 2026 roku brytyjska strona BH podaje cenę katalogową LG107 wynoszącą 1599,90 GBP. We włoskiej wersji sklepu widoczna jest cena 1799,90 euro.
Nie znalazłem równie jednoznacznej oficjalnej ceny katalogowej LG107 dla polskiego rynku, dlatego przeliczanie zagranicznej ceny i przedstawianie wyniku jako polskiego MSRP byłoby mylące.

Warto natomiast obserwować promocje. W ofercie BH pojawiają się przeceny starszych wariantów GravelX. Przykładowo poprzedni LG103 był na brytyjskiej stronie oferowany za 1018 GBP zamiast 1299,90 GBP. Nie oznacza to, że LG107 będzie przeceniany w identyczny sposób, ale pokazuje, że zakup modelu z końcówki kolekcji może być znacznie bardziej atrakcyjny niż płacenie pełnej ceny katalogowej.
Przy pełnej cenie konkurencja jest mocna. Przy rabacie rzędu kilkunastu lub dwudziestu procent GravelX 1.0 zaczyna wyglądać zdecydowanie ciekawiej.
Rynek wtórny
Rynek używanych BH jest w Polsce znacznie mniejszy niż rynek modeli Trek, Giant, Specialized czy Canyon. Ma to dwa skutki. Można znaleźć atrakcyjne cenowo egzemplarze, ale późniejsza sprzedaż zwykle wymaga więcej cierpliwości.
Dobrą ilustracją jest starszy aluminiowy BH GravelX Alu 1.0 z 2020 roku wystawiony w 2026 roku za 2600 zł. Egzemplarz był używany i posiadał widoczne ślady eksploatacji, więc nie można traktować tej ceny jako bezpośredniego punktu odniesienia dla nowego LG107.
Dla współczesnego GravelX 1.0 rozsądne wydaje się założenie, że zadbany rower po pierwszych sezonach będzie wart około 55–70 procent realnej ceny zakupu, zależnie od stanu, rozmiaru i sezonu sprzedaży. Jest to szacunek wynikający z segmentu, a nie szerokiej bazy transakcji tego konkretnego modelu.

Używany GravelX 1.0 będzie szczególnie interesujący, jeśli różnica względem nowego egzemplarza przekroczy około 30 procent. Przy mniejszej oszczędności korzyści z gwarancji, świeżego napędu i pewnej historii nowego roweru są trudne do zignorowania.
Alternatywy w tej cenie
Jednym z najważniejszych rywali jest Giant Revolt 1. Aktualny model kosztuje w Polsce 6999 zł i korzysta z aluminiowej ramy, karbonowego widelca, hydraulicznego Shimano Cues 2×10 oraz kół przygotowanych pod system bezdętkowy. Największą przewagą Gianta jest wszechstronność ramy. Flip chip pozwala zmieniać charakter geometrii, a maksymalna szerokość opony dochodzi do 53 mm. GravelX odpowiada bardziej sportowym charakterem oraz napędem GRX.
Drugą alternatywą jest Canyon Grizl 6. Cena wynosi obecnie 7999 zł. Canyon waży według producenta 10,53 kg w rozmiarze M, ma aluminiową ramę, liczne punkty montażowe, hydrauliczne hamulce oraz napęd SRAM Apex 1x. Grizl jest lepszym wyborem dla użytkownika myślącego o bikepackingu i trudniejszych trasach. BH może bardziej spodobać się osobie preferującej szybką jazdę i klasyczną konfigurację 2x.
Trzeciego konkurenta warto szukać wśród modeli pokroju Cube Nuroad, Trek Checkpoint ALR czy podobnie wyposażonych aluminiowych graveli dostępnych okresowo w promocjach. W tej klasie cenowej właśnie rabat często zmienia wynik porównania bardziej niż niewielkie różnice pomiędzy ramami. GravelX 1.0 broni się przede wszystkim pełnym hydraulicznym GRX-em, szerokim zakresem przełożeń oraz sportowo-stabilną geometrią. Nie wygrywa natomiast liczbą punktów montażowych ani ekstremalnym prześwitem na opony.
Czy warto kupić?
Najbardziej przekonującym odbiorcą jest rowerzysta szosowy szukający pierwszego gravela albo osoba potrzebująca jednego szybkiego roweru do asfaltu i szutru. Pozycja nie powinna wydawać się przesadnie rekreacyjna, a napęd 2×10 umożliwia zarówno spokojne pokonywanie stromych podjazdów, jak i szybką jazdę po asfalcie.
GravelX 1.0 jest również rozsądną propozycją dla użytkownika, który nie chce od razu inwestować w karbon. Rama daje dobrą bazę do późniejszej wymiany kół i opon, czyli elementów mających bardzo duży wpływ na zachowanie gravela.
Znacznie mniej przekonująco wygląda ten model jako baza do ciężkiego bikepackingu, eksplorowania bardzo technicznych tras czy budowy gravela z oponami przekraczającymi 50 mm. W takich zastosowaniach Giant Revolt albo Canyon Grizl oferują większą elastyczność.
Pełna cena katalogowa również wymaga dokładnego porównania ofert. W okolicach 7–8 tys. zł na rynku pojawiają się rowery z napędami 11- i 12-rzędowymi, bardziej rozbudowanymi możliwościami transportowymi albo szerszym prześwitem na opony.
Giant Revolt 1 jest ciekawszy dla osoby stawiającej na maksymalną uniwersalność i jazdę terenową. Canyon Grizl 6 ma więcej sensu jako rower przygodowo-wyprawowy. Jeżeli natomiast priorytetem pozostaje szybki gravel, duża ilość asfaltu, napęd 2x i klasyczne zachowanie zbliżone do roweru szosowego, BH ponownie staje się bardzo mocnym kandydatem.
W praktyce wiele zależy więc od ceny zakupu. GravelX 1.0 kupiony w dobrej promocji może być znacznie bardziej interesującym wyborem niż sugeruje sama pozycja podstawowego modelu w katalogu.
Ocena opłacalności
BH GravelX 1.0 LG107 jest przykładem gravela, którego specyfikacja wygląda mniej efektownie w tabeli niż podczas analizy rzeczywistych potrzeb użytkownika. Dziesięć przełożeń z tyłu nie robi dziś marketingowego wrażenia, ale zestaw GRX 400 46/30 z kasetą 11-39 daje ogromny użyteczny zakres. Podstawowe koła nie zachwycają, lecz można je później wymienić. Aluminiowa rama zwiększa masę względem karbonu, ale otrzymujemy nowoczesne osie, karbonowy widelec i miejsce na opony do 45 mm.
Największą zaletą konstrukcji pozostaje jej równowaga. GravelX 1.0 nie próbuje udawać ani roweru MTB z barankiem, ani szosówki na trochę szerszych oponach. Geometria wskazuje na szybką, stabilną maszynę gravelową szczególnie dobrze dopasowaną do polskich szutrów, asfaltowych dojazdów i długich tras mieszanych.
Opinie o BH GravelX 1.0 warto więc rozpatrywać przez pryzmat zastosowania. Dla kogoś oczekującego sportowego gravela z napędem 2x jest bardzo sensowną propozycją. Dla miłośnika ciężkiego bikepackingu istnieją lepsze alternatywy.
Ocena opłacalności: 8,0/10.
Przy cenie katalogowej wynik pozostaje dobry, lecz nie wyjątkowy. Jeżeli GravelX 1.0 pojawi się z rabatem około 15–20 procent, ocena może spokojnie wzrosnąć w okolice 8,5/10. Właśnie wtedy połączenie hydraulicznego GRX 400, karbonowego widelca, nowoczesnej ramy i rozsądnej geometrii staje się szczególnie trudne do podważenia.
